Lubań. Samotny spacer

Lubań, powiat lubański, woj. dolnośląskie, PL

W sobotę wyrwałam się na tytułowy samotny spacer. Dziecko nie chciało mi towarzyszyć, więc poszłam sama. I fajnie było. Iść mogłam swoim tempem (czyli szybko bardzo), nikt mi nie marudził…

Głównym celem było założenie kolejnej skrytki geocache. Tym razem w okolicach miejscowego klasztoru Magdalenek GC56YY7.

Wciąga mnie ta zabawa coraz bardziej i bardziej. Zawsze lubiłam grzebać się w historii regionu, a teraz mam do tego dodatkową motywację. W związku z tą skrytką też znalazłam parę interesujących faktów (i zdjęć), o których nie miałam pojęcia.

Zapraszam do zakupu książeczki “Weronika szuka skarbów” – opowiastki dla dzieci i rodziców, inspirowanej zabawą w geocaching.

Po szybkiej akcji skrytkotwórczej (swoją drogą koordynaty powinny być niespotykanie, jak na mnie, dokładne, bo posiłkowałam się użyczonym Garminem turystycznym), pospacerowałam w okolice pobliskiego neogotyckiego kościoła pw. Świętej Trójcy.

W zarośniętych chaszczami pozostałościach przyklasztornego ogrodu, stoi samotny posąg św. Jadwigi Śląskiej. Przedwojenna rzeźba wykonana została w lubańskich zakładach ceramicznych Augustina. Ciekawostką jest fakt, że zakłady te, jako najlepsze w Niemczech, wybrane zostały do produkcji cegieł na budowę berlińskiego ratusza (Rotes Rathaus) w latach sześćdziesiątych XIX wieku.
Info pochodzi z tekstu Zapomniany pomnik św. Jadwigi Śląskiej w Lubaniu.

Sam kościół  – nota bene również wybudowany z czerwonej cegły pochodzącej zapewne z tej samej cegielni Augustina – zawsze wydawał mi się imponujący. Położony na wzniesieniu, majestatycznie góruje nad miasteczkiem. I jakoś tak… hmm… czuć w nim Sacrum, choć element ludzki miejscami zawodzi.

Kościół pw. Św. Trójcy w Lubaniu, geocaching

Na zdjęciu budowla od tylca 😉 Jakoś nigdy nie uwieczniłam jej od tej strony, a wygląda równie interesująco, co od przodka 😉 W ogóle nie byłam tam od lat, bo to już nie bardzo moje rejony.

Najlepsze jest jednak to, że odkryłam miejsce, o którym naprawdę nie miałam pojęcia, że istnieje. Otóż za placem, na którym odbywały się msze “plenerowe”, np. w Boże Ciało (nie mam pojęcia, czy wciąż się odbywają…), znajduje się ogród. Prawie że Tajemniczy Ogród, bo ukryty za murem, niemal niewidzialny…

Ogród przy kościele pw. Św. Trójcy w Lubaniu, geocaching

Byłam tak zaskoczona, że on tu jest, że aż nie miałam odwagi wejść wgłąb. Jakbym się bała, że wrota się zatrzasną, a ogród zniknie razem ze mną ;] W końcu kiedyś bywałam tu często i… no… nie było go 😉

I na zakończenie klimatyczna droga wzdłuż muru, jak mniemam dawniej okalającego okazałe zabudowania klasztoru Magdalenek, który uległ totalnej zagładzie podczas II Wojny Światowej…

Kościół pw. Św. Trójcy w Lubaniu, geocaching

O! I tak oto spacerowałam w sobotnie przedpołudnie. Znane miejsca odkrywane na nowo… To lubię 🙂

Spacer zakończył się oczywiście czynnościami bardziej przyziemnymi. Apteka, Lidl… – ot, takie wyjście z Tajemniczego Ogrodu wprost w małomiasteczkową rzeczywistość 😉

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, zapraszam do polubienia fanpage’a strony na Facebooku. Będziesz na bieżąco z wszystkimi nowościami.