Pustkowo to naprawę fajna nadmorska miejscowość. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest się miłośnikiem miejskiego gwaru i miliona wakacyjnych rozrywek vel wyciągaczy kasy. W Pustkowie wszystkiego jest w sam raz – knajpki, lodziarnie, parę sklepików z „badziewiami”, gokarty… no krótko mówiąc jest wszystko, co trzeba, ale nie w ilościach, które dziecko przyprawiają o oczopląs i kociokwik, a rodzica doprowadzają do szewskiej pasji.
Pustkowo na stałe zamieszkuje… 125 osób (dane z 2010 r.) W sezonie zaś ludzi dużo, ale nie aż tak dużo, jak np. w pobliskim Pobierowie, gdzie ciężko przejść ulicą, a na plaży tłok.
Tu o każdej porze dnia znajdzie się miejsce na rozłożenie kocyka, a zjawisko parawaningu skoro świt jest nieznane
W tym roku mieliśmy nawet basen w naszym pensjonacie. Fajna sprawa, bo silny wiatr nad samym morzem czasem uniemożliwiał pluskanie, a dziecko chciało do wody. Koniecznie ;]
Poza tym standard – plażing – grzebanie się w piasku, skakanie z falami, puszczanie latawca… Ogólne byczenie się i nic-konkretnego-nie-robienie. Odpoczynek od codzienności, zmiana klimatu… Zresztą świetnie mi się funkcjonuje nad morzem – naprawdę mogłabym tam mieszkać – właśnie w takiej wioseczce, która po sezonie zamiera. Może kiedyś?…
Na razie zapraszam na fotki 
Oprócz basenu, mieliśmy też w pobliżu kaczy staw z pływającą kaczą wysepką. Ptaszyska były zaskakująco wygłodniałe i bez mrugnięcia okiem zjadały suche pieczywo, rzucane im przez Wi.
Wakacyjnych wyciągaczy kasy nie dało się całkiem uniknąć, ale daliśmy radę – jasne reguły pomagają
No i najważniejsze – morze, plaża… Fajnie 
Spotkaliśmy też przepiękny okaz nadmorskiej… syrenki
Zadbana, urocza i nostalgiczna. Jakbym cofnęła się w czasie. Autko zatopione w gałce zmiany biegów, piesek z kiwającą się głową za tylną szybą i inne gadżety z epoki słusznie minionej, aczkolwiek… wspomnień czar wszystko wygładza i prostuje ;]
Były też i latadła podniebne startujące z klifu pomiędzy Trzęsaczem a Rewalem.
I spacery opustoszałą pod wieczór plażą.
Raz udało mi się wyrwać samej. Szum morza, plaża, książka, zachód słońca… Dobrze jest czasem pobyć tylko ze sobą.
I uwaga… rodzinne selfie 
A na następny dłuższy wyjazd cały rok trzeba czekać. No cóż… zostają wspomnienia 














