Co to jest geocaching?

Verenne i Wiskółka zapraszają na GEOkonkurs! [rozstrzygnięty]

W związku z tym, że zostało mi już bardzo mało drewniaczków z edycji 2015, a Wiskółka ma z kolei dużo nie puszczonych w obieg drewniaczków AD 2016, pomyślałyśmy, że zorganizujemy dla Was mały GEOkonkurs.

Zadanie konkursowe polega na opisaniu najbardziej niezwykłej (strasznej? śmiesznej? dziwacznej?) przygody, jaka spotkała Was podczas keszowania.

Możecie pisać  tu w komentarzach albo pod tym postem udostępnionym na Facebooku. Fajnie by było, gdyby w zabawie wzięły udział osoby lubiące blog na Fejsie, ale jeśli bardzo nie chcecie być na bieżąco z wpisami, to do polubienia nie zmuszam :]

No i podajcie jakiś namiar na siebie.

GEOkonkurs potrwa do końca marca 2017 r.

Na początku kwietnia Szanowna Komisja w składzie: Verenne, Wiskółka i Tata-ćwierćMugol dokona wyboru czterech najfajniejszych historii.

A, właśnie! Nagrody!

Za najlepszą opowieść przewidujemy zestaw czterech drewniaczków: 2 x PWG Wiskółki 2016, PWG Verenne 2015 oraz ostatni, jaki mi został PWG Verenne 2014.

geocaching, konkurs, PWG

Pozostałe trzy nagrodzone osoby otrzymają zestaw: 1 x PWG Wiskółki 2016 i 1 x PWG Verenne 2015.

geocaching, konkurs, PWG

UWAGA! Dochodzi kolejny „sponsor” :)

Do zabawy dołącza Kris Rajki oferując swojego drewniaczka Geocaching Szprotawa. Niniejszym więc komisyjnie dokładamy poniższe drewienko do zestawu dla osoby, która zajmie drugie miejsce.

geocaching, PWG, GEOkonkurs

Zapraszamy do zabawy :)

P.S. Nie zawiedźcie mojej ośmioletniej Wiskółki, która jest niezwykle poruszona myślą, że organizuje konkurs, że będzie wybierała zwycięzców itp. :D


Wyniki GEOkonkursu

Szanowna Komisja w składzie: Verenne, Wiskółka i Tata-ĆwierćMugol przy milczącym udziale Kota dokonała wyboru :)

Zwycięzcy GEOkonkursu, geocaching

Zwycięzcom gratulujemy,
a wszystkim osobom, którym chciało się naskrobać słów kilka na nasz konkurs, serdecznie dziękujemy za udział w zabawie :)

Wyróżnionych proszę o kontakt (najlepiej via Facebook) i podanie adresów, na które mają zostać wysłane drewniaczki.

  • Keszomaniacy

    Skoro jest konkurs i drewniaczki do wygrania to nie godzi się nie spróbować swoich sił! :D Zwłaszcza, że mam trochę tekstów pod ręką. Poniższa historia jest jak najbardziej prawdziwa i miała miejsce w trakcie zdobywania serii „W cieniu samolotów”. Pozdrawiam organizatorów i udostępniam link do całości tekstu, gdyby ktoś czuł niedosyt :P

    http://www.keszomaniacy.pl/w-cieniu-samolotow/

    Po dojeździe na wskazany w waypointach parking i zostawieniu samochodu rozpoczęliśmy poszukiwanie według numeracji keszy. Trzeba przyznać, że autorzy dołożyli starań o to, aby trasa dostarczyła ciekawych wrażeń, a kesze były niewidzialne dla mugoli. Wszystko było dobrze, dopóki nie doszliśmy do piątego przystanku, który niemal odebrał nam nadzieję na znalezienie bonusu.

    Keszomaniacy – W cieniu samolotów 3– Kordy wskazują tutaj, licząc plus minus dwa, trzy metry i biorąc pod uwagę podpowiedź to powinno być tu, a tutaj nie ma nic! – krzyczę zrozpaczonym głosem, przedzierając się przez zarośla i wpadając niemal w panikę. Przed oczami miałem wzór do obliczenia współrzędnych bonusowego pojemnika, a we wzorze tym było wszystko oprócz jednej, na pewno najistotniejszej cyferki! Na samą myśl po plecach przeszedł mi dreszcz. Nie może być! – pomyślałem i rzuciłem się na ziemię w poszukiwaniu schowajki. Szarotka w tym czasie równie bezowocnie obmacywała pobliskie drzewo. Trwało to długo, a z każdą minutą panika rosła. Patrzyliśmy na liście, grzebaliśmy w ziemi, sprawdzaliśmy leżące na ziemi gałęzie, obmacywaliśmy korę lecz wszystko to było trudem daremnym i kesz wciąż nie dawał się znaleźć. Po ok. 20 minutach zacząłem tracić resztki nadziei. Jedyne, co choć minimalnie rekompensowało nieuchronnie zbliżającą się porażkę, to rewelacyjny widok na pas startowy Balic i możliwość obserwacji samolotów. Dobra, idziemy – powiedziałem żałobnym głosem pocierając skrycie łzę z policzka. W tym samym czasie coś zaczęło się ruszać w zaroślach (w których jeszcze przed chwilą szukałem).

    – Mam! Mam! – krzyczy podekscytowana Szarotka – o k… Czerwone mrówki! Aaaa…!!! Gryzą! – ekscytacja przerodziła się w panikę zmieszaną z obrzydzeniem – jajka tu składają! – wydziera się Szarotka i nie wiedzieć czemu rzuca we mnie oblazłym przez mrówki keszem.

    Keszomaniacy – W cieniu samolotów 4– Co robisz zła kobieto?! – pytam zestresowany otrzepując się z czerwonych owadów. W końcu być zeżartym przez mrówki w cieniu samolotów to nie to na co się nastawiałem. Po chwili jednak udaje mi się opanować sytuację i dorwać się do upragnionego logbooka. Jest! Stanąłem wyprężony z podniesioną ręką niczym bohater z japońskiej kreskówki. W dłoni dzierżyłem małą książeczkę. Po dokonaniu wpisu humory od razu wróciły do normy i żywym krokiem udaliśmy się w dalszą drogę, wszak to dopiero połowa całej serii. Uszliśmy już ładnych parę metrów, kiedy stanąłem jak wryty. Co się dzieje? – pyta Szarotka trochę przestraszona. Patrzę na nią i sam nie wierzę, że mogło się to stać. Nie zapisaliśmy danych do bonusu! – odpowiadam, a przed oczami ponownie staje mi znajomy obraz wzoru bez wszystkich danych. Znowu dreszcz przeszedł mi po plecach, tym razem połączony z gęsią skórką na myśl o ponownym spotkaniu z mrówkami. Nie może być! – pomyślałem i chcąc nie chcąc rzuciłem się biegiem w stronę kesza, żeby odpisać potrzebne dane.

A oprócz zabawy w geocaching...

Wielkanoc 2017
Wielkanoc 2017
Wszędzie smoki!
Wszędzie smoki!
Dziecko kocha smoki. Dziecko marzy, by mieć smoka. Lub być smokiem. Smoki są więc...
Nju.mobile – dobra zmiana?
Nju.mobile – dobra zmiana?
Taaa daaam… od prawie miesiące jestem w  nju.mobile, uznałam bowiem, że mają ofertę, która najbardziej...
Dieta OXY – fazy
Dieta OXY – fazy
Dieta OXY składa się z czterech faz: detox, fat burning, step i balance. Każda...
Gdzie nad Bałtykiem rozłożyć swój kocyk? *
Gdzie nad Bałtykiem rozłożyć swój kocyk? *
Ponoć w tym roku cała Polska ruszyła (lub ruszy) nad Bałtyk. Z pogodą bywa tu...