Co to jest geocaching?

Dieta OXY

Bardzo długo czaiłam się z tym postem. Ciężko mi jest bowiem przyznać się publicznie do tego, że w ostatnim czasie zapuściłam się okrutnie.
Kiedy parę miesięcy temu na wadze wyskoczyła mi z przodu 7, to już zaczęło mi to przeszkadzać. Nie chodzi o wygląd, kompleksy itp. Mam to gdzieś, najwyżej kupię większe ciuchy. Tylko zatęskniłam za dawną sobą. Mimo, że ta dawna miała więcej kompleksów, niż obecna ;)

Niemniej jednak postanowiłam coś z tym zrobić.

Żyłam w przeświadczeniu, że nie jem dużo, a na pewno mam sporo ruchu. Dodatkowo ćwiczyłam na stepperze, czasem hula-hop… I co? I nic :/

Nigdy w życiu nie stosowałam żadnych diet, bo wydawało mi się, że to jedna wielka ściema. Okazało się jednak, że w moim przypadku metoda MŻ (Mniej Żryj) oraz nie wyczynowo, ale jednak codzienna porcja ruchu to za mało.

W oko wpadła mi Dieta OXY. Zwykle nie łapię się na takie „hity Internetu”, ale byłam w niejakiej desperacji i chciałam już natychmiast zrobić jakiś krok w kierunku zrzucenia tych cholernych kilogramów.

Tu pierwszy krok jest łatwy.

Na stronie obiecuje się nam, że dieta dopasowana jest do naszej osobowości na podstawie testu, który robimy na początku. Oczywiście nie przypuszczam, że każdy przypadek analizowany jest indywidualnie, ponieważ wynik testu i ogólny zarys zaproponowanej diety przychodzi do nas prawie natychmiast. Myślę, że raczej opracowanych jest kilka/ kilkanaście? gotowych zestawów, dopasowanych do rożnych wyników.

Zdecydowałam się na wykupienie trzymiesięcznego dostępu do serwisu – chcę wszak zrzucić ponad 10 kg żywej wagi.

Na początku lekki szok. Mimo, że produkty potrzebne do przyrządzania posiłków nie są szczególnie wymyślne, to okazało się, że prawie niczego nie mam w domu. Tak, nasze posiłki były dość monotonne, aż wstyd się przyznać, jaki był nasz stały zestaw :/

Najpierw więc trza się psychicznie nastawić, potem wybrać się na duuuże zakupy i dopiero można zrobić krok drugi, czyli wdrożenie nowego żarcia ;)

Dietę stosuję od początku maja. W tym czasie pozbyłam się około 9 kg.

Mimo zapewnień autorów diety, boję się efektu jojo, ale co tam, zobaczymy.

Diety nie trzymam rygorystycznie. W tygodniu jako tako mi wychodzi, ale w weekendy trochę gorzej – a to grill jakiś się trafi, a to jedzenie na mieście. Niemniej jednak staram się nie obżerać  się bezsensownie, nie jeść śmieciowego jedzenia itp. Alkoholu i tak praktycznie nie piję. Słodyczy też prawie nie jem, ale małe grzeszki się zdarzają.
Nie mam wyrzutów sumienia, bo nie zamierzam się umartwiać. Lubię jeść, więc nie będę sobie odmawiała małych przyjemności, nawet jeśli to mi koliduje z dietą.

Dlaczego Dieta OXY?
  • mam dostęp do serwisu przez telefon,
  • mogę wymieniać całe jadłospisy na konkretny dzień, ale też poszczególne potrawy a nawet niektóre składniki,
  • jest możliwość wygenerowania listy zakupów na wybrany okres, ale nie korzystam z tej opcji, wolę analizować poszczególne potrawy, patrzeć, czego mi brakuje i tworzyć własną listę,
  • świetnie się czuję, stosując tę dietę,
  • wreszcie mam pomysły na jedzenie do pracy, a nie wiecznie bezsensowne kanapki,
  • co mega ważne – nie chodzę głodna! Wręcz przeciwnie, czasem mam tyle jedzenia do skonsumowania, że normalnie można się zmęczyć.

Tak, tak, dieta OXY jest odmianą diety wysokobiałkowej. Tak, wiem, są do niej spore zastrzeżenia. Ja jednak nigdy nie jadłam tak różnorodnie: warzywa, owoce, strączki, kasze, otręby, bla bla bla…

Na razie jest super. Mam już dostęp do serwisu na cały rok, więc po osiągnięciu celu wagowego, zmienię sobie dietę na wersję stabilizującą i zobaczymy ;)

O samej diecie możecie poczytać na zalinkowanej wyżej stronie.

W następnej notce, jeśli chcecie, mogę napisać trochę więcej o poszczególnych fazach diety (Detox – Fat Burning – Step – Balance) i podać przykładowe jadłospisy. Ktoś chętny?

  • Super, bardzo mi pomogłas w podjęciu decyzji. Pokaż na czym polega detox ten pierwszy etap- czy jest mocno rygorystyczny ??

    • Post o poszczególnych fazach stworzę w najbliższym czasie. Na razie powiem Ci, że moja dzienna porcja kalorii została obliczona na około 1300 kcal. I tak było w każdej fazie, tyle, że zmieniały się proporcje (białka – białka zwierzęce – tłuszcze – węglowodany) no i produkty, które wchodzą w skład posiłków. Ja nie chodzę głodna w żadnej fazie :)

  • Tak! Ja poproszę! Niedługo urlop i wiadomo, że wtedy grzeszki sie zdarzają, ale po urlopie czas wziąć sie za siebie!!!

  • Sylwia

    Ja tez wykupilam dietę i owszem jest skuteczna 10 dzień i -3 kg wykupilam na 2 mce zobaczę ile wytrzymam szczerze mówiąc mi nie wszystko smakuje dziś np jogurt naturalny z otrebami zytnimi i słonecznikiem wygląda obrzydliwie jeszcze gorzej smakuje ten sam zestaw z torbami owsianymi mi pasuje ten nie ktos powie mozna wymienic tak ale chcialam sprobowac w podanej propozycji pierwszy i ostatni raz odnośnie wymiany tu szału nie ma jest podanych ok 5 innych propozycji na vitali jest więcej i na innych zasadach trochę oxy shake nie najgorszy myślę że z czasem można nawet polubić, to co mi się nie podoba to nie wykorzystanie składników np otwierasz puszkę kukurydzy lub fasoli zuzyjesz trochę a w następnych dniach nie ma tego produktu który stoi w lodówce czeka i się psuje, druga rzecz to chleb za każdym razem kromka lub dwie innego a co z resztą? Jak domownicy takiego nie chcą jeść wiec pod względem ekonomicznym u mnie wypada słabo mam porównanie ponieważ wykupilam wcześniej dietę na vitali jak dla mnie tamta jest mniej wydziwiana, wymiana polega również na tym ze jak nam coś zalega w lodówce wpisujemy ten składnik i mamy propozycje na danie z tym składnikiem pewnie teraz ktoś pomyśli czemu wykupilam oxy jak o tamtej mam lepsza opinie a więc z ciekawości z chęci szybszego zgubienia kg za 3 tyg jedziemy nad może a na Witalij chudnie się wolniej max 1 kg na tydzien

    • Sylwia

      Ten słownik mnie dobija miały być otręby owsiane vitali i morze sorki za błędy

    • Vitalia jest droga :( Wierzę, że dieta jest lepiej skomponowana itp., ale cenowo mi się nie podoba :(
      Co do chudnięcia, to na OXY też się chudnie maksymalnie 0,5 – 1 kg tygodniowo – tzn. tak jest napisane na stronie.
      Co do komponowania jedzenia, to też na początku miałam wrażenie, że dużo będzie się marnowało, ale wcale tak nie jest. Inna sprawa, że w fazie, gdy można jeść pieczywo, jem tylko chleb żytni, żadnych bułek itp.
      Podobnie nabiał do picia – stosuję tylko kefir, bo najbardziej mi smakuje.
      Na pewno kupuję więcej jedzenia, niż wcześniej, ale marnotrawstwa nie zanotowałam ;)

  • goha

    Ja też stosuje tą dietę już 3 tydzień, jestem zadowolona. Teraz po Detoksie – czyli racjonalnym, urozmaiconym 5 posiłkowym menu mam tzw Fat burning :) czyli więcej białka i e węglowodanów. Schudłam 2,5 kg przez 2 tyg. Jedyny „problem” który nie doskwierał mi w innych dietach to ten, że jestem wręcz „obżarta” i nieraz mam problem ze zjedzeniem odmierzonej mi porcji. Nigdy na innych dietach tego nie było :) tak więc wielki plus za to, bo nie myślę o następnym posiłku, no i nie kombinuję żeby podjadać. Co do oxy shaków – można się przyzwyczaić i zmieniać kefir np na mleko, zawsze coś można zmienić, nawet otwartą puszkę groszku lub kukurydzy, u mnie nic się nie marnuje. A co do chleba, że raz taki, raz inny, hmm, ja jak miałam żytni to jadłam żytni, a jak razowy to po prostu zmieniałam sobie na razowy. Dieta nie jest sztywno napisana jak od typowego dietetyka.

  • Wraz z wiekiem zwalnia przemiana materii. To co nas nie tuczyło 20 lat temu, dziś już może. „Mniej żreć” się sprawdza, ale tylko wtedy, jeśli rzeczywiście mało jemy, a nie tylko tak nam się wydaje. Warto od czasu do czasu uczciwie sobie poprzeliczać, ile kalorii zjadamy danego dnia. Jeśli przebija 3 tysiące i to grubo (a nie uprawiamy wyczynowo sportu ani nie biegamy codziennie), warto się przyjrzeć, co nam te kalorie nabija. Najczęściej są to nieprawidłowe proporcje – procentowy i ilościowy nadmiar węglowodanów. Czasem zamiast diety wystarczy zamienić je na większe porcje białka i tłuszczu – od razu robi się różnica. No chyba że ma się z natury szybki metabolizm, wtedy można żreć byle co i nie ma co marzyć nawet o szóstce z przodu, wzdech. No ale ja z grilla nic nie tknę, chyba że pieczarki. Do fast foodów też nie chodzę, pizza jedna, dwie w roku w ilościach góra trzy kawałki… a i tak jem za dużo węglowodanów (cukier w herbacie, mniej niż kiedyś ale jednak, pieczywo i inne potrawy mączne). Równoważę dużymi ilościami mleka i serów (białko), ale mam za mało tłuszczy. I nie bardzo mi wychodzi jedzenie produktów je zawierające (poza masłem, ale przecież nie zjem kostki masła dziennie, a tyle w teorii powinnam, by bilans zrównoważyć).

    • U mnie na pewno chodziło o te proporcje, ale sama nie potrafiłam tak skomponować posiłków, żeby coś zmienić. Tu mam wszystko podane niejako na tacy ;)

A oprócz zabawy w geocaching...

Wielkanoc 2017
Wielkanoc 2017
Wszędzie smoki!
Wszędzie smoki!
Dziecko kocha smoki. Dziecko marzy, by mieć smoka. Lub być smokiem. Smoki są więc...
Nju.mobile – dobra zmiana?
Nju.mobile – dobra zmiana?
Taaa daaam… od prawie miesiące jestem w  nju.mobile, uznałam bowiem, że mają ofertę, która najbardziej...
Dieta OXY – fazy
Dieta OXY – fazy
Dieta OXY składa się z czterech faz: detox, fat burning, step i balance. Każda...
Gdzie nad Bałtykiem rozłożyć swój kocyk? *
Gdzie nad Bałtykiem rozłożyć swój kocyk? *
Ponoć w tym roku cała Polska ruszyła (lub ruszy) nad Bałtyk. Z pogodą bywa tu...